poniedziałek, 14 lipca 2014

Krótko o klipie

Wczoraj zakończyły się 2-dniowe nagrania do mojego drugiego teledysku do piosenki "Wybrałam". Tak jak przypuszczałam - wizja reżysera znacząco różni się od mojej. Starałam się jak mogłam, żeby teledysk był taki jak chcę - w końcu to ja głównie się pod nim podpisuję. Sama czekam na efekty. Co zaaaa streeees.


W tym klipie pokażę tą swoją "inną", niecodzienną stronę. No cóż, zobaczyć mnie na co dzień w długiej czarnej sukni (za którą dziękuję www.placefordress.com , uwielbiam te spódnice❤️), bez czapki... To graniczy z cudem haha:) Dlaczego taka zmiana? Czy to nie koliduje z moim "wizerunkiem"? Oczywiście, że nie. O to się nie martwcie, Saszan zawsze Saszanem pozostanie. Wygląd jaki prezentuje w tym teledysku to nic innego jak zobrazowanie mojego psychicznego stanu, który kierował mną podczas pisania tej piosenki. Pustka, czerń i smutek. Zero biżuterii, odkryte ramiona i czarna, tiulowa spódnica. Zero kolorów (no może poza włosami ;)), zero radości z jaką idę na co dzień. Zamiast żalić się na portalach postanowiłam dzielić się z Wamj swoimi uczuciami głównie poprzez piosenki. To w piosenkach zamieszczam to o czym trudno mi mówić publicznie.

Fotki na insta, bo niestety coś z telefonu nie mogę tu wstawić :(
www.instagram.com/saszan


Resztę wyjaśnię już przy samej premierze klipu. Lipiec jest nasz, Saszaniaki.

Love ❤️

niedziela, 13 lipca 2014

Wybrałam

Ciężki dzień mnie dziś czeka, a mianowicie nagrywamy dziś klipa do #WYBRAŁAM... Chcę wszystko zrobić po swojemu i wg. swojej wizji, a czuję, że to zupełnie inny pomysł niż reżysera... Pracowałam razem z producentem nad tą piosenką od kwietnia i znam jej każdy dźwięk, każde uderzenie i instrument. Tekst i melodia są moje, jest to bardzo osobista piosenka i nie mogę pozwolić, aby teledysk to wszystko zaprzepaścił. Mam nadzieję, że reżyser zrozumie, że nikt nie czuje tej piosenki tak jak ja i pozwoli mi się "powymądrzać" ;) Podczas nagrywania płyty odkryłam w sobie artystkę, która chce mieć wpływ na wszystko co robi i chce czuć się odpowiedzialna za swoją muzykę. Może to dla niektórych brzmi śmiesznie ;) Moje pierwsze doświadczenie ze studiem wypadło... niezadowalająco ;)  Świat Jest Nasz była wynikiem mojego braku wiedzy na temat produkcji piosenek, braku lekcji śpiewu...jako amatorka z coverów z youtuba nie miałam pojęcia co i jak. Teraz wiem więcej i tak powstała cała płyta. 
Razem z Marco tworzyliśmy bit, ja melodię, tekst... Wytwórnia dała mi ogromne zaufanie. 
"Wybrałam" to moje własne dzieło i będę dziś na planie o nie walczyć. Nie jestem profesjonalnym montażystą, ale mam swoją wizję montażu, wiem jak ją wykonać, bo jako YouTuber siedziałam godzinami przy montażu swoich filmików i mini teledysków. Siedzę właśnie w pociągu i trzesę się ze strachu, towarzyszy mi tylko ogromny ból brzucha. Tak bardzo chcę żebyście byli ze mnie dumni.  Trzymajcie kciuki, proszę :)❤️

Wasza Saszi