niedziela, 25 sierpnia 2013

Wrocław, Katowice, Częstochowa...

Yaaaaay wreszcie w domku. Wreszcie trochę odpoczynku po dość szalonych trzech dniach :)
Duuużo się ostatnio dzieje. Nie ogarniam

WROCŁAW (22.08.2013)
Kolejny koncert Dawida za nami. :) I znów miałam tą wspaniałą szansę w tym uczestniczyć. Do Wrocławia dojechaliśmy ze sporym opóźnieniem, przez co nie było mowy o żadnej próbie. Po prostu wpadliśmy do klubu, przebraliśmy się i na scenę. Piski i krzyki, płacz, omdlenia. Przez cały koncert. Atmosfera nie do opisania. Dajecie tyle siły i radości. Nie potrafię opisać co czuje się, gdy wychodzę na scenę, a ludzie śpiewają razem ze mną i dobrze się bawią. Kwiatonators i Saszanators to bardzo wyjątkowi ludzie, bo pomagają nam osiągać sukcesy, pomagają się wybić, są przy nas gdy staramy się spełniać marzenia, idą razem z nami. 
Niestety zmęczenie, a także przeziębienie, które towarzyszyło i mi, i Dawidowi oraz limity czasowe nie pozwoliły na zrobienie sobie zdjęcia z każdym, na podpisy itd. 
Ale mimo wszystko Dawid dał z siebie wszystko i myślę, że nikt z koncertu niezadowolony nie wrócił. :)
DZIĘKUJEMY WROCŁAW ♥

Kilka filmasków i zdjęć z koncertu od Was :











KATOWICE (23.08.2013)
Jak wiecie, wieczorową porą, dzień przed koncertem we Wrocławiu, wpadłam na pomysł zorganizowania spontanicznego spotkanka w jednym z miast na trasie Wrocław - Częstochowa. W ankiecie na blogu wybraliście właśnie Katowice. Pomysł wydawał się dość mało trafiony, bo 1 dzień na powiadomienie większej ilości osób to dość mało. Dawaliście mi znać w komentarzach i wiadomościach, że nie możecie się doczekać, że na pewno wpadniecie. 
W Katowicach byliśmy ok. godz. 9:00, szukaliśmy miejsca na nocleg. Po kilku godzinach wreszcie się udało, ogarnęliśmy się, a tu już po 13! (Spotkanie pod Spodkiem było ustalone na godz. 13. TO SYGI SIĘ TAK DŁUGO SZYKOWAŁ hahah ♥ ).
Przy światłach przy spodku podbiegło do nas kilka osób, myślałam, że dołączy do nich jeszcze kilka pod spodkiem i spotkanko zamknie się na max. 20 osobach. Troszkę się pomyliłam w obliczeniach hahah, bo pod spodkiem zjawiło się ponad 200 osób. Wow wow wow. Serio się nie spodziewałam. 
Było przez to dość chaotycznie, ale myślę, że dało radę z każdym pogadać, zrobić sobie zdjęcie itd.
Nie zabrakło też chwil w których łzy podeszły mi do oczu. Zwierzaliście mi się z problemów jakie napotykacie na co dzień, mówiliście, że zmieniłam dużo w Waszych życiach. To dla mnie dość wstrząsające, bo nie ogarniam jak ja, mały Saszanek, mógłby cokolwiek zmienić. 
Nie mieści mi się w bani :')









WIĘCEJ ZDJĘĆ (niestety nie każdemu dało radę strzelić fotę, bo padła bateria haha)
ZNAJDZIECIE
Za foteczki dziękujemy Wojtkowki ♥

CZĘSTOCHOWA (24.08.2013)
Kolejny szalony dzień. Tym razem szaleństwo miało miejsce na zlocie Beliebers. Powiem szczerze, że była to dla mnie nowa sytuacja, bo... Nie mam się za nikogo lepszego, a tu byłam w roli "gościa". Wszystko wymykało się spod kontroli organizatorom, którzy (tak jak ja) nie przypusczali, że moja obecność wzbudzi taki szał i euforię. TO SERIO BYŁ SZAŁ. 

Króciutki filmik z Insta:

Pamiętam jak jeszcze niedawno biegałam po Warszawie z innymi Belieberkami krzycząc JUSTIN BIEBER, JUSTIN BIEBER... 



( OLLG zlotu :) )









Założyłam tą koszulkę tak symbolicznie. Miałam ją na sobie na dwóch poprzednich zlotach i teraz postanowiłam nie zmieniać tradycji :)

Dziękuję organizatorom i wszystkim za ciepłe przyjęcie. ♥

Więcej zdjęć ze zlotu TUUU

Dziękuję wszystkim za te 3 wspaniałe dni. Jestem szczęśliwa, że spotkałam Was tyle. To wspaniałe uczucie czuć tyle miłości i wsparcia. DZIĘKUJĘ ♥


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Koncert Dawida

Jak wiecie wczoraj w Warszawie odbył się koncert Dawida Kwiatkowskiego na którym wystąpiłam gościnnie :)
Emocje wciąż nie opadły. To było genialne wydarzenie. Genialny Dawid, cała ekipa, ludzie, którzy przyszli na koncert.
Postaram się Wam w skrócie przedstawić mój obraz wczorajszego koncertu.

Planowo koncert miał zacząć się ok. godz 17:30. Niestety wpuszczanie wszystkich do klubu zajęło więcej niż przewidywano. Szczerze powiedziawszy nie stresowałam się, nie miałam żadnej tremy, do momentu gdy usłyszałam pierwsze dźwięki "What's My Name", które oznaczały SIEMA SASZAN WYŁAŹ NA SCENĘ. Stresik zaczął znikać, gdy wszyscy zaczęli krzyczeć SASZAN SASZAN SASZAN. Poczułam takie miłe uczucie w środku mówiące "Saszan, czego Ty się boisz, jesteś w przyjaznym Ci gronie" :)

No i zaczęło się. Dawid wchodził po refrenie. Refren się kończy, Dawid dobiega, a tu jego mikrofon sobie nie działa. Trochę mnie to zdezorientowało, bo jak tu śpiewać razem z jednym mikrofonem. Zaczęła się walka o przetrwanie, którą możecie obejrzeć na filmiku haha. (Przy okazji wyrwałam kabel z mikrofonu)
Jakoś wybrnęliśmy i poszło dalej :) No i koniec. Zeszłam ze sceny w miarę zadowolona.

Cały koncert przebiegł genialnie. Dawid dał czadu, dał z siebie wszystko. W każdej piosence. Sama świetnie się bawiłam i z tego co widziałam fani tak samo :) Moim ulubionym fragmentem koncertu jest "Take You" w wykonaniu Dawida. Ta aranżacja i jego głos stworzyły zupełnie inny klimat tej piosenki. Uwielbiam.

Pod koniec na spontanie wyszło parę bisów, w tym powtórka "What's My Name" :)
I wydaję mi się, że to już wyszło o wiele lepiej niż na początku. Bardziej na luzie, więcej energii. Całkiem nieźle się zgraliśmy. Dawida tak roznosiło, że wyrwał sobie kabel z mikrofonu hahah Nie potrafiłam powstrzymać śmiechu.

Po koncercie był czas na zdjęcia, podpisy itd. Powiem Wam szczerze, że rozumiem czemu Justin na M&G często zakłada okulary haha. Mnie po tylu zdjęciach od fleszy zaczęło się po prostu kręcić w głowie haha:) Poprzytulaliśmy się trochę, pogadaliśmy :)
Wiele z Was płakało gadając ze mną. To było mega urocze. Aż samej chce mi się płakać, bo to był taki genialny dzień. Oby takich więcej. Tylu wspaniałych ludzi. Niesamowita sprawa.

Genialny koncert. Mimo, że znamy się z Dawidem krótko to jestem z niego baardzo dumna. Ale to na pewno dopiero początek :)


















poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Saszanatorsiaki♥

Witam wszystkich ponownie :)
Stęskniłam się trochę za blogiem. Nie dodawałam tu dawno nic, bo szczerze... nie było kiedy :)
Dużo się ostatnio dzieje, a ja mały Saszanek ledwo za wszystkim nadążam :)

Pierwszy miesiąc wakacji już za nami :)

Moje wakacje zaczęły się spotkaniem z Saszanatorsiakami, 1 lipca w Warszawie. 
Organizatorką spotkania była Hania (www.twitter.com/Demsholic), której bardzo dziękuję. Nigdy wcześniej nie przeżyłam czegoś takiego. Na spotkanie ze mną przyszło ok. 100 osób, co było i wciąż jest dla mnie ogromnym szokiem. Nie liczyłam na więcej niż 10 osób. Wiele z nich przyjechało z bardzo daleka, co  jeszcze bardziej mnie zszokowało. Całe spotkanie przebiegało dość chaotycznie, bo szczerze - nie spodziewałam się aż takiej ilości, nie byłam na to przygotowana haha :) Jednak mam nadzieję, że każdemu zdążyłam podziękować, każdego przytulić, zrobić sobie zdjęcie itd. Całe to spotkanie zapamiętam na bardzo długo. Dotarło do mnie po nim bardzo dobitnie jak bardzo opłaca się robić swoje i iść przed siebie, mimo, że nie zawsze jest łatwo. 

 Wszystko zawdzięczam właśnie Wam. Bo to Wy daliście mi szansę zaistnieć, dzięki Wam pojawiła się jakaś moja mała popularność. 
Nie raz było mi ciężko, bo to oczywiste, że spotykam się też z falą nieprzychylności do mnie, do mojego śpiewania i wszystkiego co robię. Ale o wiele łatwiej temu sprostać ze świadomością, że to właśnie bycie sobą przyciągnęło do mnie tylu ludzi. Wiem, że jestem tylko amatorką i trudno mi wyciągnąć się ponad przeciętność, ale staram się jak mogę i mimo, że niewielkie to widzę postępy. Od początku mojego wstawiania coverów do teraz :) 

Na co dzień też wielu z Was spotykam. Czy to z okazji jakiegoś koncertu, czy nawet po prostu na ulicy, w sklepie. To cudowne uczucie wiedzieć, że to co robisz, mimo, że nie jest to perfekcyjne, znalazło sobie odbiorców. I ja na pewno w miejscu stać nie będę. Idę do przodu i jeszcze pokażę co potrafię. Wierzę w to mocno. I mam nadzieję, że Wy także trzymacie kciuki:)




 

 

 
 
 
 

 


Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa i wsparcie:) ROBIMY SWOJE ♥

__________


A co tam nowego u mnie?
Pewnie większość z Was już wie o koncercie Dawida Kwiatkowskiego na którym wystąpię :) 
https://www.facebook.com/events/283534605123170/?fref=ts

To będzie jeden z pierwszych takich wydarzeń w moim życiu, mam nadzieję, że będziecie ze mną :) Wiem, że ten koncert narobił w internecie wiele zamieszania. 
Dużo osób nie daje mi szansy, mówiąc, że nie dam rady. Nie wiem jak to będzie, ale dam z siebie wszystko :)
Każdy jakoś zaczyna :)


"Cause everything starts from something...." Jak to śpiewa Justin :)

Ostatnio pojawiłam się w kilku artykułach na eska.pl: 


(SZCZERZE POWIEDZIAWSZY, GDY ZOBACZYŁAM TAM SIEBIE PO RAZ PIERWSZY MYŚLAŁAM, ŻE ZEMDLEJĘ kdjadjaksd)

_____________________________

Bilety będą do kupienia przy wejściu do klubu. 
Można też je wygrać w konkursie na moim fanpage'u na fejsie:


Konkurs tutaj:

______________________________

A co poza tym? Przekroczyliśmy MILION wyświetleń filmów na moim kanale na YouTube,
40 tys. Lubię To na fanpage'u i 22 tysiące followersów na Twitterze :) Lecimy do góry ♥



LOVE,
Saszan