niedziela, 13 maja 2012

INFO : Twitcam etc.

Z powodu braku humoru , chęci i jakiejś wygórowanej weny do "gadania" nie robiłam ostatnio żadnych Twitcamów. 
Jednak wiele osób codziennie pyta kiedy planuję  zrobić następnego. 
Może w końcu nadszedł czas ;)
Niestety nie dam rady robić Twitcamów częściej ,zbliża się koniec roku szkolnego , sami wiecie co to oznacza...
Dodatkowo w tym tygodniu  będę przygotowywać się do występu w Centrum Kultury w Żyrardowie , 
Ale jeden dzień mnie na pewno nie zbawi , tak więc :






sobota, 12 maja 2012

Someday

Nie wiem czym Wam też tak bardzo się  nudzi , ale jeśli tak to szczerze współczuję. 
Od rana nie mogę znaleźć sobie żadnego twórczego zajęcia . 

Albo po prostu ... żadnego zajęcia. 

Marzy mi się czasem wyjechać stąd,rzucić szkołę i zacząć żyć inaczej. Gdyby to było takie łatwe ;) 
Brzmi to może bardzo niedojrzale,ale należę do tych osób ,które polska rzeczywistość dnia codziennego bardzo przytłacza. Nie odnajduję się w realiach dorosłych jakie niektórzy chcą mi zacząć narzucać.
Nie mam pojęcia czy gdzieś indziej byłoby lepiej . To tylko moje niepotwierdzone przypuszczenia. 
Podobno zawsze najlepiej tam gdzie nas nie ma. 
Chciałabym to sprawdzić , a potem już świadomie zdecydować gdzie jest najlepiej. 
Wiem jedno: nie widzę nic imponującego w kilkugodzinnym siedzeniu przed laptopem ,wylegiwaniu się w łóżku, oglądaniu telewizji ... Niestety tak wygląda mój przeciętny wolny dzień.
I chyba nic nie umiem zmienić. 
Wszyscy narzekamy na tą "szarą rzeczywistość" i niestety nic nie możemy z nią zrobić. 
Nie żyjemy tak jak byśmy chcieli.

Wizja mojej przyszłości szczerze mnie przeraża. Nie widzę w niej siebie jako spełnionego człowieka.

_______________________________________________

Mimo tego przykrego harmonogramu dnia wczoraj skakałam z radości jak małe dziecko. 
To niesamowite uczucie ,kiedy dostaje się coś niespodziewanie.
Zazwyczaj nie przywiązuję uwagi do rzeczy, ale fakt faktem 
MARZYŁAM O "SOMEDAY" OD MILIARDÓW LAT.

Ale chyba najfajniejsze jest to że ktoś o Tobie pomyślał i wiedział jaka będzie Twoja reakcja. 
Mimo,że z kamienia z Niemiec też bym się ucieszyła.

Ale na przyszłość Sygi : Z WYCIECZEK PRZYWOZI SIĘ BRELOCZKI,ALBO KULE ZE ŚNIEGIEM DO POTRZĄSANIA





piątek, 11 maja 2012

KTO TO SASZAN?


KTO TO SASZAN?
Saszan to ja .

Podobno budzę skrajne uczucia . Wiele z Was pyta kim jestem, skąd wokół mnie taki szum ...
Wszyscy mają tak dużo do powiedzenia o mnie , może czas żebym i ja coś powiedziała ?
Skąd się wzięłam ? 
Z twittera , z portalu YouTube . 
Dałam się Wam poznać poprzez liczne Twitcamy, opowiadałam o swoim codziennym życiu, o swoich przeżyciach , ale i o głupotach , zupełnie nieważnych rzeczach. 
A covery ?
Żaden z nich pewnie nie ujrzałby światła dziennego (co może i niektórych by cieszyło ;)) gdyby nie moi znajomi, przyjaciele. Mimo tego wszystkiego co ludzie wygadują - gdybym kierowała się tylko moim zdaniem i samooceną - nie wstawiłabym nic. Może to niektórych zdziwi ,ale nie żyję w przekonaniu że posiadam "wielki,niewiarygodny talent" . Wstawiłam jednego covera,nagranego w zupełnie innych celach. Nie miało go być na YT. Wstawiłam. Kilka osób poprosiło o następne, potem znów kolejne. Tak to się wszystko zaczęło. Przed wstawieniem każdego nowego utworu zżera mnie wielki stres. Staram się robić to najlepiej jak mogę. Jestem zwykłym amatorem ,bez żadnego warsztatu, doświadczenia. Wiem,że to co robię nie jest najwyższej jakości , najlepszej rangi. Ale... staram się ;)

Jak odbieram negatywne opinie na temat tego co robię ?

Podobno nie umiem przyjmować krytyki. A może warto zastanowić się jaka krytyka kierowana jest w moją stronę ? Co mam przyjąć ? 
"Nie umiesz śpiewać"
"Bogata dziwka z zajebistymi nogami"
"Rozpieszczona dziewczynka bez talentu"
Oczywiście, miej swoje zdanie. 
 Ale czego oczekujesz ode mnie ? Że przestanę śpiewać ? Że z pokorą powiem : dziękuję za zmieszanie mnie z błotem ? Haha - nie.
To wszystko to anonimowe opinie. Nie widzę w tym cienia życzliwości, żadna z tych osób nie życzy mi dobrze. Ta "krytyka" ma mnie zgnębić - nie sprawić by w przyszłości było lepiej.
I to jest własnie powód dlaczego nie biorę tego do siebie.
Usłyszałam już wiele słów krytyki od osób, które naprawdę znają się na rzeczy. I tym głównie się kieruję. 
Ufam ludziom z bagażem doświadczeń. Na pewno wiedzą co mówią. Może i szczerość czasem zaboli
ale to dla mnie ważniejsze niż opinia anonimowych osób zza monitora. 

"Osoba, która (...) wszczyna bunty, organizuje grupki, których mianuje swoimi "przyjaciółmi" ..."
"Saszan ma fandom?" 

Nigdy nie prosiłam o żadne wsparcie, uwielbienie. Saszanators "wzięli się sami". To nie wyszło z mojej inicjatywy. Dzień po wstawieniu covera "The Lazy Song" weszłam na Twittera i... już byli. 
Nie byłam z tego zadowolona, uważałam ,że to głupota, lecz chyba jeszcze większą głupotą i debilizmem byłoby gdybym dezaprobowała grupę osób, które po prostu chcą mnie wspierać. 

Nie wiem skąd wnioski, że "gwiazduję" . 
Faktem jest ,że nie potrafię trzymać języka za zębami w momencie gdy coś mnie mocno poirytuje. Używam bardzo kolokwialnego języka i tzw. łaciny podwórkowej (delikatnie rzecz ujmując) .  
Tak, popełniam błędy. Mam całą paletę wad. Często nie wierzę w siebie i popadam w nielogiczne skrajności. Za głośno wykrzykuję swoje zdanie. 
Może i mój "styl bycia" jest trudny do zaakceptowania , ale niektórym to chyba nie przeszkadza. 
Taki jest Saszan. 

Jeśli nie widzisz w mojej osobowości nic ciekawego - po prostu przejdź obok , nie poświęcaj mi uwagi.

Ja znalazłam osoby, które lubią to co robię, lubią to kim jestem. Nie zmienisz tego kilkoma przykrymi słowami.
Jestem tu dla tych,którzy chcą mnie słuchać, chcą wiedzieć co u mnie . 
Mam świadomość tego,że są o wiele lepsi ode mnie. Ale życie nie polega na tym by oglądać się na innych, patrzeć z boku i obserwować bezczynnie.
Rób to co lubisz, pokaż to światu ,po prostu się nie wstydź, nie ukrywaj się pod nickiem na Twitterze. Na pewno znajdziesz kilka osób, które zainspirujesz, które będą podziwiać i szanować to co robisz. To na pewno bardziej przyjemnie i pożyteczne niż ciągłe krytykowanie i oczernianie wszystkich wokół.
 I nie zawracaj. Nieważne ile złych słów zostanie skierowanych w Twoją stronę.
Warto. 
Lecz nie staraj się dogodzić każdemu. To niewykonalne. Po prostu bądź sobą .

"Lepiej żeby Cię nienawidzili takimjaki jesteśniż kochali kogośkim nigdy nie będziesz" 


Nie poddawaj się i ... rób swoje.

To właśnie Saszan.

______________________________________________




Czemu założyłam tego bloga ? Wiele ludzi zasypuje mnie różnymi pytaniami na temat mojej osobowości , tego co lubię , czego nie , czym się inspiruję ...
Może to właśnie to miejsce w którym będę mogła na to wszystko odpowiedzieć.